Codzienność niecodzienna

Wpis

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Zoo again

Ależ to był weekend pełen atrakcji. Plażowanie, kąpiele po kolana, ucieczki przed deszczem, Zoo w Eberswalde, moje pierwsze występy gitarowe przy ognisku i całe dnie na świeżym powietrzu...

Urodziny wśród rodziny i znajomych, z prezentami od samego rana :) Mężuś pięknie zapakował cudowności dla mnie, Tata pozbierał polne kwiaty w lesie i nawet od przyszłej szwagierki kosmetyki dostałam. Fajny czas.. wprawdzie momentami przerywany płaczem Małego - bo przecież komar to złłoo straszliwe i histerię należy zwerbalizować - i zatkanym nosem u Męża. Najprawdopodobniej na tle alergicznym, co i mnie w tym roku dotknęło, choć w mniejszym wymiarze.  

 

 

 

 

cud miód


 

Nad jezioro zjechała się stała ekipa, przy ognisku ledwo się wszyscy mieścili. Odnowiłam trochę kontakt z Agatą, której nie udało się przybyć na nasz ślub. Miałyśmy czas pogadać podczas zaplatania jej warkoczy. Dwunastoletnia córka znajomych trenowała plecionki na wszystkich kobietach o dłuższych włosach. Zrelaksowałam się przez te dni, odpoczęłam od większego gotowania. Podgrzewało się przywiezione obiady dla dziecka i gotowce dla nas. Tylko po podróży do zoo skorzystaliśmy z dobrodziejstw restauracji. A w samym zoo fantastycznie, największe wrażenie zrobiły tygrysy i lwy. Ale i pingwiny były pocieszne, małpy różniste, lemury, sarny, czy daniele do których można było podejść. Albo puchate, różnokolorowe kury, które chodziły sobie po naszych ścieżkach. Było co podziwiać i dwie godziny zajęło nam zwiedzanie całości. 

 

 

 

zio

 


 

Fotek jeszcze masa do przejrzenia, wczoraj zdążyłam rozpakować torby i poukładać jedzenie. Brudnych ubrań full więc dziś od rana zasuwam z praniem. Do tego gotowanie, dość intensywne bo łazanki z kiełbasą i kapustą, a z reszty kapuśniak. Na spacer poranny dziś nie zdążyłam, wyszliśmy dopiero po obiedzie. 30 stopniowy upał nie zachęcał zresztą do przesiadywania na placu zabaw. Zrobiłam małe zakupy, zaniosłam odwołanie do drugiego przedszkola i można powiedzieć, że nowy tydzień już się rozkręcił.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
kotimyszkot
Czas publikacji:
poniedziałek, 19 czerwca 2017 13:52

Polecane wpisy

  • Słoneczniki

    Miało być szybko do weekendu i było - po krótkich debatach Mężu wziął wolny dzień i już w czwartek mogliśmy pojechać do Zosi. Miała kilka dni urlopu więc warto

  • Ostatni letni

    Przed przedszkolną zmianą w naszej codzienności pojechaliśmy do Zosi złapać trochę oddechu. Zanim jednak wyjazd, podeszłam z Małym do apteki by zakupić tran i r

  • Ciepło

    Nie ma to, jak wysiadające auto, tuż przed trasą nad jezioro.. kiedy to wreszcie robi się ciepło i już powstaje wizja koca na piasku, z widokiem na iskrzącą sło

Komentarze

Dodaj komentarz

  • duzabula napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/21 11:35:42:

    Tyle uroczystości i miłych wrażeń w Twoim życiu. Oj, ale się dzieje! Wszystkiego najlepszego we wszystkim co robisz. Dużo uśmiechu, radości i spełnienia tego, o czym marzysz kochana!!!

  • ankabieg napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/21 12:16:37:

    Ojej jak fajnie! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!
    I trzymam kciuki za przedszkole. Niech się uda i już!:)
    Buziaki i uściski, Kasiu!:*

  • kotimyszkot napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/21 20:54:24:

    Duza, dziękuję Ci pięknie za życzenia i tyle dobrych słów :)) Maila wysłałam wczoraj po nocy, buziaki dla Ciebie i trzymaj się ciepło :))

  • kotimyszkot napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/21 20:55:35:

    Aniu, kciuki się bardzo przydadzą, dziękujemy bardzo :) Temat jak wiesz, do łatwych nie należy, ale zobaczymy co czas przyniesie.. Ściskam i serdeczności dla Ciebie :))

Dodaj komentarz